Przyroda

 

bobry1Okoliczne lasy to w przeważającej liczbie drzewostan sosnowy, uzupełniony przez dęby, brzozy i w podmokłych miejscach olchy. Taki rodzaj drzew wskazuje na gleby lekkie, słabo urodzajne. Spacerując po lesie nie trudno zauważyć piaszczystą glebę, która ukrywa się pod cienką warstwą ściółki. Jednocześnie towarzyszy temu wysoki poziom wód gruntowych. W okolicy rzeki Przemestw teren nieznacznie się obniża co skutkuje większym utrzymywaniem się wilgoci, a to sprzyja roślinności łąkowej, licznym odmianom traw i krzewów. Za rzeką, od strony południowej przylegający do niej las „dostosował” się do panujących warunków i porósł te tereny olszyną. Idąc dalej wzdłuż rzeki w kierunku zachodnim teren stopniowo się osusza i właśnie  tu znajduje się cenny ekosystem tzw. grąd czyli wielogatunkowy las liściasty z bogatym podszytem w którym głównym gatunkiem są siedemdziesiątletnie brzozy. Drugim ciekawym ekosystemem stosunkowo blisko zabudowy Wałek przy drodze do Szpica jest rozciągający się po północnej stronie torów kolejowych  wąski pas lasu sklasyfikowany jako łęg topolowy. Ta charakterystyczna roślinność zajmuje tereny podmokłe, zalewowe, gdzie częste okresowe wylewy rzek użyźniają ziemię mułem. Dominującym gatunkiem są sześćdziesięcioletnie olchy. Ten fragment lasu znajduje się w mało dostępnym terenie na wąskim pasku ziemi z jednej strony ograniczonej torami kolejowymi, a z drugiej rzeką co najprawdopodobniej pozwoliło mu zachować pierwotny stan. Podobne ekosystemy znajdują się w głębi lasu przy tzw. linii „B”.

Mieszkańcy Wałek w niemalże bezpośrednim sąsiedztwie swoich domów i gospodarstw mają dostęp do zagajników i lasów, które co raz bardziej wdzierają się w do niedawna uprawiane pola i łąki. Zwiększające się obszary leśne i nieużytki rolne są doskonałym miejscbobry2em dla osiedlania się i życia licznej zwierzyny. Często ścieżki mieszkańców lasów krzyżują się ze ścieżkami ludzi, jak choćby dzików żerujących na polach ziemniaków, czy saren ogryzających korę młodych drzew nasadzonych przez gospodarzy. Od kilku lat dużą aktywność wykazują bobry, które zamieszkują mały strumień Przemestw powodując lokalne podtopienia łąk i wycinanie okolicznych drzew.  Na łąkach i polach często natknąć się można na umykające kuropatwy i bażanty, a także lisy i zające. W obejściach domów częstym gościem są jaszczurki: żyworódki, zwinki i padalce, również jeże, zaskrońce, a także niestety żmije zygzakowate, które atakują domowe zwierzęta, a czasem ludzi. Uzupełnieniem tych „wielkich” zwierząt jest przebogaty świat owadów, których niezliczone ilości zamieszkują trawy i krzewy. Wymienienie ich nie jest możliwe ani celowe. Wystarczy wybrać się na wycieczkę do lasu czy na łąkę, aby nacieszyć oczy często niesamowitym spektaklem barw i kształtów. Każda pora roku ma swoją specyficzną atmosferę, która czyni ją niepowtarzalną i na swój sposób urokliwą.  Dla uważnego obserwatora właściwie nie ma znaczenia czy to lato, czy zima, bo zawsze przy odrobinie zaangażowania nawet  podczas zwykłego niedzielnego spaceru można zaobserwować osobliwości i piękno  wałczańskiej przyrody. Jednocześnie muszę stwierdzić, że najtrudniej dostrzec to piękno najbliżej nas, tam gdzie żyjemy, mieszkamy, pracujemy. Wydaje się to nie możliwe, że właśnie tu tak blisko obok nas możemy być świadkami tylu niepowtarzalnych zjawisk. Zachęcam do obserwacji i bezkrwawych łowów.

W swych wycieczkach po najbliższej oczarnakolicy zauroczony jestem północnowschodnim krańcem łąk „Gołębin”, gdzie w swej pierwotnej postaci płynie potok „Czarna”. Nie dotarła tu akcja melioracji terenów rolniczych i dzięki temu ocalał malowniczy fragment naturalnej dawnej rzeczki. Liczne meandry koryta, miejscowe głębiny stanowią niepowtarzalny widok, a wszystko to w niezwykłym otoczeniu gęstych zarośli, wysokich traw i fantazyjnie rosnących drzew, które niejednokrotnie podmyte przez wodę wywracają się tworząc naturalne mosty i kładki. Ludzie rzadko tu zaglądają i dzięki temu życie tutaj toczy się niejako samo sobie bez ingerencji człowieka. Warto zaglądnąć w te strony wczesnym świtem lub pod wieczór, aby być świadkiem wschodu lub zachodu słońca na tle dzikiej przyrody.

W przeciwnym kierunku od centrum Wałek, w lesie niedaleko leśniczówki należącej do Nadleśnictwa Gromnik, znajduje się mała osobliwość. W środku starego lasu, nie co na ubopniak2czu, samotnie spoczywa ogromny głaz narzutowy, jedyny taki w całej okolicy. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach tak nietypowy element przyrody nieożywionej ma swoją nazwę.  „Diabelski kamień” – bo tak został nazwany przez miejscową ludność – swą nazwę zawdzięcza swemu ogromowi i nietypowemu położeniu, bo przecież któż inny byłby w stanie przenieść taki ciężar i do tego pozostawić go w centrum lasu?

Wędrując w tych okolicach, możemy natknąć się na rozrzucone tu i tam stare korzenie. To efekt działalności dzików, które w poszukiwaniu smakołyków karczują las pozostawiając powywracane korzenie.

Okratek australijskiCzasem zdarza się, że las potrafi nas czymś zadziwić, jak choćby niespotykanym do tej pory na tych terenach nowym gatunkiem flory. W naszej okolicy pojawił się egzotyczny grzyb, którego kształt i ubarwienie zaskakują oryginalnością i bogactwem. Grzyb przypomina małą ośmiornicę, lub rozgwiazdę i roztacza niezbyt miły zapach. Jego ojczyzną jest Australia i jak przystoi na przybysza z dalekich antypodów nazywa się Okratek australijski.

Zapraszam do odwiedzenia galerii poświęconej przyrodzie na Wałkach. Obiecuję, że w miarę jak zdobywać będę nowe „okazy” uzupełnię galerię o kolejne zdjęcia.

 Posted by at 20:23